BayArena
fot. www.bayer04.de

W ramach 7 kolejki Bundesligi Bayer Leverkusen zremisował na wyjeździe z VfB Stuttgart 2:2. Mecz był pojedynkiem dwóch snajperów: Stefana Kiesslinga i Vedada Ibisevica, którzy tego dnia trafiali do siatki rywala dwukrotnie.

Od początku spotkania obie drużyny starały się przejąć inicjatywę na boisku. Po kompromitującej porażce w Lidze Europy podopieczni Bruno Labbadii podeszli do konfrontacji z Bayerem bardzo zmotywowani. Jednak to goście jako pierwsi wyszli na prowadzenie. Po znakomitej wrzutce w pole karne Bellarabiego piłkę starał się wybijać Ulreich, ta odbiła się od wbiegającego Kiesslinga i wpadła do siatki. Aptekarze cieszyli się z jednobramkowej zaliczki zaledwie przez 6 minut. Akcję Traore w polu karnym nieprzepisowo zatrzymywał kapitan Leverkusen – Simon Rolfes i sędzia Perl nie zawahał się gwizdnąć jedenastki. Do rzutu karnego podszedł Vedad Ibisevic i pewnym strzałem pokonał Bernda Leno. Mimo kilku dogodnych sytuacji z obu stron do przerwy rezultat nie uległ już zmianie.

Drugą odsłonę meczu zdecydowanie lepiej rozpoczęli gospodarze. Po szybkiej kontrze i fatalnej postawie obrony Bayeru drugim trafieniem w tym spotkaniu popisał się Ibisevic. Podobnie jak w pierwszej połowie prowadzenie udało się utrzymać zaledwie przez kilka minut. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Kadleca strzał głową oddał Kiessling i doprowadził do wyrównania, zdobywając tym samym swój czwarty gol w obecnych rozgrywkach Bundesligi. Obie drużyny starały się jeszcze rozstrzygnąć losy meczu na swoją korzyść, jednak żadna próba strzału nie zakończyła się powodzeniem. Zawodnicy musieli się zatem zadowolić podziałem punktów w Stuttgarcie.

W najbliższy weekend rozegrane zostaną kolejne mecze eliminacji Mistrzostw Świata 2014. Bundesliga wznowi swoje rozgrywki 19 października. Tym razem rywalem Bayeru będzie zespół FSV Mainz.