BayArena
fot. www.bayer04.de

Po przerwie na mecze reprezentacji wróciła do gry Bundesliga. Bayer w 7. kolejce pojechał do Bremy, gdzie dziś o 18.30 zmierzy się z Werderem.

Aptekarze do tego meczu przystępują w znakomitych humorach po świetnym i przekonującym zwycięstwie z Borussią Dortmund. Gracze Thomasa Tuchela wczoraj tylko zremisowali 1:1 z Herthą i drużyna Rogera Schmidta ma szansę zrównać się z dortmundczykami liczbą punktów.

Gracze z Leverkusen do tego meczu przystąpią ciągle bez Yurchenki, Bellarabiego oraz Pohjanpalo. Znacznie więcej ubytków ma klub prowadzony przez Alexandra Nouriego. On nie może skorzystać dziś m.in. z Pizarro, Drobnego, Caldiroli, Bargfrede, czy Kruse.

Nouri to trener, który w trakcie tego sezonu zmienił zwolnionego Wiktora Skripnika i jak na razie w trzech meczach zdobył cztery punkty.

Drużyna z Bremy jakoś nigdy nie była naszym ulubionym rywalem. W ostatnich 5 meczach bilans wyniósł 2-1-2 – idealnie równy, nawet w bramkach. We wrześniu ubiegłego roku potrafiliśmy jednak na Weserstadionie wygrać 3:0 i liczymy, że ten wynik dziś powtórzymy i nadal będziemy się wspinać w górę tabeli.