BayArena
fot. www.bayer04.de

Bayer Leverkusen znajduje się o krok od wymarzonego celu, który jeszcze kilka tygodni temu w klubie nękanym przez gigantyczny kryzys wydawał się być poważnym wyzwaniem. Liga Mistrzów jest na wyciągnięcie ręki, ale zanim oficjalnie będzie można uznać dobiegający końca sezon za względnie udany, Aptekarze muszą bez oglądania się na rywali pokonać ostatnią przeszkodę, którą będzie Werder Bremen.

Drużyna gości, prowadzona przez byłego szkoleniowca Aptekarzy, Robina Dutta, jest w zupełnie innych nastrojach niż zespół z BayAreny. W Bremen od dawna nie ma tematu europejskich pucharów, za to z każdym sezonem wydaje się, że Werder nie jest już nawet ligowym średniakiem, choć zarówno w obecnych jak i w poprzednich rozgrywkach Bundesligi nigdy nie był wymieniany wśród kandydatów do spadku.

Obecnie drużyna z północnych Niemiec zajmuje w lidze 12. pozycję z dorobkiem 39 punktów. Werder może awansować nawet na 9. miejsce, w co wierzy aż jedna trzecia fanów zespołu, którzy oddali głos w ankiecie na oficjalnej stronie klubu. Jednak jeszcze więcej, bo aż 37% kibiców z Bremen uważa, że drużyna nie wzniesie się już ponad obecną pozycję w lidze, a co za tym idzie, nie będzie w stanie pokonać odrodzonego Leverkusen.

W ostatnim spotkaniu między obiema drużynami Bayer również był faworytem, choć przystępował do niego po fatalnej wpadce z Eintrachtem Frankfurt. Tamten mecz zakończył się kolejną frustrującą porażką die Werkself – Werder wygrał 1-0 po golu Santiago Garcii, zdobytym na kwadrans przed końcem spotkania.

Jednak na własnym terenie Bayer może czuć się bezpieczniej; Werder wygrał ostatnio w Leverkusen niemal sześć lat temu, w ostatnim meczu sezonu 2007/08. Starcia między tymi dwiema drużynami najczęściej, bo aż 27 razy kończyły się remisem. W 67 meczach Bundesligi Bayer wygrywał z jutrzejszymi rywalami siedemnastokrotnie, jednak aż 23 razy Aptekarze poznawali gorycz porażki.

Ogólna statystyka bezpośrednich spotkań nie przekonuje, ale Bayer jest ostatnio w co najmniej niezłej formie: drużyna prowadzona przez Saschę Lewandowskiego (dla którego mecz z Werderem będzie ostatnim w roli trenera Leverkusen) w ostatnich 4 meczach zdobyła 10 punktów. Dla porównania zespół z Bremen gra w kratkę, przeplatając zwycięstwa porażkami. Jest więc szansa na to, że Aptekarze na własnym terenie zrewanżują się rywalom za wstydliwą przegraną z rundy jesiennej.

Sascha Lewandowski na przedmeczowej konferencji prasowej zapowiedział, że wystawi do gry podobny skład, jak w meczu z Eintrachtem Frankfurt.

Sędzią spotkania, na które wyprzedano już niemal wszystkie bilety (3000 z nich trafiło do kieszeni kibiców przyjezdnych) będzie Knut Kircher.