BayArena
fot. www.bayer04.de

Po awansie do ćwierćfinału Pucharu Niemiec, po wygraniu wielkiego hitu z Borussią Dortmund, Bayer przystępuje do kolejnego trudnego zadania, jakim jest ostatni pojedynek fazy grupowej Ligi Mistrzów z Realem Sociedad. Kwestia awansu do kolejnej rundy jest o tyle trudniejsza, że Aptekarze nie są zdani tylko na siebie.

Na szczęście w naszej grupie żaden klub nie jest jeszcze w 100% pewny swego. Manchester United powinien poważnie podejść do meczu z Szachtarem, bowiem zapewne chcą awansować z grupy z pierwszego miejsca. Martwi jednak ostatnio słaba forma mistrzów Anglii w Premier League, gdzie zanotowali dwie porażki z rzędu – obie na Old Trafford, arenie wtorkowych zmagań z mistrzem Ukrainy.

Ciągle w kratkę gra zaś nasz hiszpański rywal. Oto jego wyniki od początku listopada: 5:0 z Osasuną, 0:0 z Manchesterem United, 1:5 z Realem Madryt, 4:3 z Celtą Vigo, 0:4 z Szachtarem, 2:1 z Espanyolem i 1:1 w zeszły piątek w Pucharze Króla z Algeciras.

Choć gracze z San Sebastian wiedzą już, że w grupie Ligi Mistrzów zajmą ostatnie miejsce, to podejdą pewnie z pełnym zaangażowaniem do spotkania z Bayerem. Po pierwsze – za zwycięstwo można zgarnąć niezłe pieniądze. Po drugie – ligowy mecz czeka ich dopiero w niedzielę, w dodatku z ostatnim w tabeli Betisem Sevilla.

Miejmy nadzieję, że po ostatnich wygranych nasi zawodnicy będą jeszcze mocniejsi psychicznie i staną na wysokości zadania. Liga Europejska będzie tylko marnym pocieszeniem (jeszcze marniejszym zastrzykiem finansowym), więc zawodnicy Samiego Hyypi muszą znów wznieść się na wyżyny umiejętności.

A nam pozostaje mocno trzymać kciuki za dobre wieści z Old Trafford.

Przed nami naprawdę nerwowy i emocjonujący wieczór. Oby z happy endem.