Dzisiaj jest wtorek, 17 wrzesień 2019. 10:33



Wciśnij ESC, aby zamknąć


Szukając utraconego optymizmu - zapowiedź meczu z BVB

Wyniki w kratkę, konflikty z kibicami, trener o wyjątkowo niepewnej posadzie, który najwyraźniej nie ma pomysłu na to, jak dalej prowadzić swój zespół, widmo braku europejskich pucharów na przyszły sezon i wyprzedaży czołowych zawodników podczas letniego okienka transferowego... Sami przyznacie, nie wygląda to najlepiej. A już jutro zawodnikom Bayeru przyjdzie zmierzyć się w Dortmundzie z trzecią w tabeli Borussią, która też ma parcie na polepszenie swej pozycji. Czy w tej sytuacji można zachować resztki pozytywnego myślenia?

Zacznijmy od najnowszej historii pojedynków między tymi drużynami. Choć BVB w ostatnich latach grało o najwyższe cele, z nie tak przecież dawnym finałem Ligi Mistrzów na czele, nawet gdy między tą drużyną a wiodącym od kilku sezonów prym w Bundeslidze Bayernem Monachium można było postawić znak równości, w meczach przeciwko ekipie z Leverkusen podopiecznym Jürgena Kloppa, a następnie Thomasa Tuchela (nie mylić z Tuszelem, Tysielem itd.) wiodło się różnie. Licząc od początku roku 2013, w ośmiu spotkaniach o stawkę padły dwa remisy, trzykrotnie zwyciężali jedni bądź drudzy. Bilans bramkowy tych potyczek wynosi 9:9. Nie wygląda to najgorzej.

To właśnie przeciwko Borussii, w sierpniu 2014 roku, na wyprzedanym do ostatniego miejsca Signal Iduna Park debiutował w Bundeslidze Roger Schmidt. Pamiętacie jeszcze ten entuzjazm, jaki żywiliśmy wobec nowego szkoleniowca po tamtym meczu? Bayer wygrał 2-0, strzelając najszybszego wówczas gola w historii Bundesligi (Karim Bellarabi) po ledwie dziewięciu sekundach od rozpoczęcia gry. Potem był kwadrans dominacji Aptekarzy, następnie mądra obrona poparta kilkoma kapitalnymi interwencjami Bernda Leno, by wreszcie w doliczonym czasie gry Stefan Kiessling postawił kropkę nad i.

Niewiele dzisiaj zostało z ówczesnej świeżości stylu gry die Werkself. W porównaniu do poprzedniego sezonu, w meczach z ligowymi rywalami Aptekarze znacznie częściej znajdują się przy piłce. I tu właśnie, zdaniem wielu, pies jest pogrzebany. Pomysłem Rogera Schmidta na Bayer jest wysoko ustawiona linia obrony i jak najczęstsza gra na połowie rywala, wywieranie presji i szybkie odbieranie piłki, by zaraz po tym przejść do błyskawicznego ataku.

Rywale rozgryźli ten schemat już dawno, a trener Leverkusen najwyraźniej nie ma żadnego planu B. Bayer nie potrafi na dłuższą metę radzić sobie w ataku pozycyjnym. Ligowi średniacy oddają zatem z rozmysłem inicjatywę naszym piłkarzom, murując dostęp do własnego pola karnego, by okazjonalnie przeprowadzić kilka szybkich kontrataków, co przy wciąż wysoko ustawianej przez Schmidta linii defensywy wydaje się być trafionym pomysłem.

Borussia jednak z pewnością nie będzie się ograniczała do zmasowanej obrony, a co za tym idzie, możemy mieć jakieś nadzieje na uzyskanie korzystnego rezultatu w Dortmundzie. Goście z Leverkusen nie będą musieli męczyć się z utrzymywaniem się przy piłce i konstruowaniem akcji ofensywnych od zera. Zamiast tego będą mogli zagrać tak, jak Schmidt lubi najbardziej: czyhać na błąd rywala, próbować szybkich akcji i liczyć, że po którejś z nich uda się wpakować piłkę do bramki. Nie jest przypadkiem, że Aptekarzom w tym sezonie o wiele lepiej gra się przeciwko mocnym ekipom, niż w starciach z potencjalnie słabszymi rywalami.

Oczywiście to wszystko spekulacje i równie dobrze mecz w Dortmundzie może się dla nas zakończyć bardzo przykro. Tradycyjnie, sporo zależeć będzie od formy dnia Chicharito. W ostatnich dniach dziennikarze "kickera" zwracali uwagę na to, że Meksykanin, mimo iż w tym roku kalendarzowym trafił pięciokrotnie w pięciu spotkaniach ligowych (pauzował w meczu z HSV), wcale nie jest gwarantem goli. Są pojedynki, w których gra pierwsze skrzypce, są jednak i takie, kiedy kibice zastanawiają się, czy gwiazda ich drużyny w ogóle znajduje się jeszcze na boisku.

Odnośnie Chicharito pojawiają się również plotki, jakoby miał się on w bliżej nieokreślonej przyszłości przenieść do amerykańskiej MLS. Bernda Leno z kolei po sezonie chciałby pozyskać RB Lipsk. Zawieszony do czerwca Hakan Calhanoglu też mógłby odejść z Bayeru przy dobrej ofercie, jak sygnalizuje w wypowiedziach dla prasy jego agent.

I choć Rudi Völler naiwnie wierzy, że wyprzedaży po sezonie da się uniknąć nawet w przypadku gdy Aptekarze wylądują w tabeli poza miejscem premiowanym udziałem choćby w Lidze Europy (co wciąż jest mocno prawdopodobne), perspektywa najbliższego okienka transferowego może przerażać kibiców Bayeru. Tym bardziej, że wspomniany dyrektor sportowy po ostatniej klapie na BayArenie w starciu przeciwko Mainz, które boleśnie obnażyło inny mankament podopiecznych Schmidta (obrona przy stałych fragmentach gry), znalazł kozła ofiarnego w postaci piłkarzy. Podobnie było u schyłku pracy Samiego Hyypii, kiedy również drużyna zmagała się z ostrym, wiosennym kryzysem formy. Jak to się skończyło, wszyscy pamiętamy. Völler publicznie atakował jednego z czołowych graczy, Gonzalo Castro. Wychowanek klubu nie miał najmniejszych oporów, by rok później, u szczytu formy, zmienić barwy właśnie na Dortmund, gdzie szybko okazało się, że wcale nie był to szczyt, bo potrafi grać jeszcze lepiej niż w Leverkusen.

Przeciwko swemu przyszłemu klubowi zagra jutro Ömer Toprak. I jeśli do końca sezonu nadal będziemy skakać od wstydliwych porażek do efektownych zwycięstw, całkiem możliwe, że więcej piłkarzy z obecnej kadry zacznie wzmacniać naszych rywali. W końcu drugi w tabeli Lipsk może całkiem poważnie myśleć o przyszłorocznej Lidze Mistrzów, a wtedy będzie miał mocny argument do sprowadzania czołowych zawodników od ligowych konkurentów. Z kolei Schalke i Gladbach to zbyt silne na dłuższą metę drużyny, uznane firmy, za którymi stoi duże zaplecze marketingowe – w końcu odbudują się i wrócą do czołówki, być może pozyskując po drodze utalentowanych graczy z klubów, które zanotowały wynik zdecydowanie poniżej swoich możliwości. Miejmy nadzieję, że podobnie będzie z Bayerem i że puchary da się jeszcze uratować, a przez to unikniemy fali odejść.

Czy uczyni to Roger Schmidt czy jednak ktoś inny? Zdaniem niemieckich mediów, kibice Aptekarzy mają chrapkę na Claudio Ranieriego. Doświadczony Włoch, niedawno zwolniony z Leicester City, z którym w poprzednim sezonie sięgnął po sensacyjne mistrzostwo, bywał już w Leverkusen, gdzie – w przerwie od szukania nowego pracodawcy po nieudanej przygodzie z reprezentacją Grecji – podpatrywał metody treningowe Schmidta. Czy wkrótce dane mu będzie spróbować swych szans na ławce trenerskiej Bayeru?

Wszystko wskazuje raczej na to, że jeśli tylko nie zanotujemy katastrofalnej serii porażek, która skutkowałaby jeszcze większą obsuwą w tabeli, Roger pozostanie u steru przynajmniej do końca sezonu. Ile wtedy zostanie z Bayeru, jaki obecnie znamy, nie wiadomo. Dlatego każdy kolejny mecz będzie spotkaniem o wszystko. Również ten w Dortmundzie, który rozpocznie się jutro, o godzinie 15:30.

Data: piątek, 3 marzec 2017; 12:23;  Źródło: --- Autor: Adrian

Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze

Brak komentarzy



MECZE BAYERU LEVERKUSEN
  • NASTĘPNY
  • POPRZEDNI
1899 Hoffenheim
1-4
Bayer 04 Leverkusen
2018.01.20, godz. 20:30 / 19. kolejka
TABELA LIGOWA
p. Drużyna M Z R P PKT
1 Bayern Monachium 19 15 2 2 47
2 Bayer 04 Leverkusen 19 8 7 4 31
3 FC Schalke 04 19 8 7 4 31
4 RB Leipzig 19 9 4 6 31
5 Bor. Mönchengladbach 19 9 4 6 31
STRZELCY
1. Volland Kevin 10
2. Bailey Leon 7
3. Alario Lucas 5
4. Brandt Julian 4
5. Mehmedi Admir 2
ANKIETA
Heiko Herrlich...
...to trener na lata, który zapewni nam powrót do górnej połowy tabeli!

...to rozwiązanie tymczasowe, po sezonie trzeba szukać nowego trenera.

...to jakieś nieporozumienie, trzeba szukać kogoś na gwałt, póki jeszcze nie bijemy się o utrzymanie!

facebook
STATYSTYKI
Na stronie przebywa obecnie 80 osób - 80 gości
i 0 użytkowników

Na stronie dotychczas ukazało się: 2442 newsów i 1158 komentarzy






olej kokosowy - w diecie dla sportowców
Tak dla Kadry - Reprezentacja, Kadra
Tottenham Hotspur