Dzisiaj jest piątek, 16 listopad 2018. 12:49



Wciśnij ESC, aby zamknąć


Remis niczym porażka. Schalke-Bayer 2:2

Piłkarze, oraz sztab szkoleniowy Bayeru Leverkusen nie wyciągneli wniosków ze spotkania poprzedniej kolejki, w którym to drużyna Schalke niemal że w identycznych okolicznościach zremisowała z HSV, jak dzisiejszego wieczoru z drużyną "Aspiryn". Można rzec iż stracone dwa punkty w samej końcówce były efektem nietrafionych zmian trenera Bayeru, Juppa Heynckesa.


Spotkanie na wypełnionej po brzegi Veltins-Arenie, wydawało się iż dobrze rozpoczęli gospodarze. Już w pierwszych minutach Daniel Schwaab za faul na Lewisie Holtby, który swego czasu był przymierzany do Bayeru, obejrzał pierwszą w tym spotkaniu żółtą kartkę. Kilka minut później, pierwszy raz dobrze zaatakował Bayer. Barnetta, który otrzymał podanie ze środka pola, pognał prawą stroną boiska i dobrze wrzucił piłkę w pole karne. Tylko dobra interwencja młodego Benedikta Howedesa sprawiła iż Kiessling nie zdołał wyprowadzić Bayeru na prowadzenie. Kolejną akcję godną uwagi gospodarze przeprowadzili w 26. minucie, kiedy to Westermann zagrał bardzo dobrą, prostopadłą piłkę do Lewisa Holtby, który w akcji "3 na 3" postanowił podać do Kuranyiego, a ten, mimo blokady Samiego Hyypii, zdołał oddać strzał w sam środek bramki. To co wydarzyło się po 31 minutach gry, zapewne oglądać będą kibice w całej europie. Po dośrodkowaniu Tranquillo Barnetty z rzutu rożnego, obrońcy "królewsko niebieskich" zdołali wybić piłkę przed pole karne, gdzie niepilnowany czyhał, wypożyczony z monachijskiego Bayernu, Toni Kroos. Ten mimo tego, że miał ułamki sekundy na odpowiednie ustawienie się i przymierzenie, huknął z powietrza- niczym z armaty, i golkiper Schalke- Manuel Neuer nawet nie zareagował. Wydawać by się mogło iż nie spodziewał się, że z tego uderzenia w ogóle paść może bramka. "Aptekarze" nie zwalniali tempa gry i cały czas dominowali na boisku, czego efektem był strzał w słupek Erena Derdiyoka w 43. minucie. I tym razem potwierdziło się stare przysłowie- "co się odwlecze, to nie uciecze". Minutę po "słupku" Derdiyoka, sędzia podyktował rzut wolny w znacznej odległości od bramki Neuera. Stały fragment po raz kolejny był egzekwowany przez Barnettę, i zacentrował on prosto na głowę Kiesslinga, który wyskoczył najwyżej, i po raz drugi w tym meczu dał powody do radości licznej grupie kibiców z Leverkusen. Na kilkanaście sekund przed zejściem zawodników do szatni, po raz kolejny już, na piąty metr zagrał wysoką piłkę Tranquillo Barnetta. Bliski zdobycia drugiej bramki w tej sytuacji był Steffan Kiessling, lecz tym razem kapitalnym instyktem popisał się Neuer.

Po przerwie, czego można było się spodziewać, przypominając sobie mecz sprzed tygodnia, w którym to HSV również na tym stadionie, do przerwy prowadziło również 2:0, to Schalke przejęło inicjatywę i to głównie oni dominowali na boisku. Jak grał Bayer? skoro to Rene Adler był najlepszym zawodnikiem "Aspiryn" w drugiej części gry, to niech każdy sam sobie sobie na to pytanie. Pierwszy raz w drugiej połowie, kibicom zajmującym "czerwony sektor", ciśnienie podniósł Sami Hyypia- zbyt lekko podał on do Adlera. Wtedy to zza pleców fińskiego obrońcy wybiegł Jefferson Farfan i mimo tego, iż po tej akcji cały stadion oszalał, ciesząc się z kontaktowej bramki, sędzia zinterpretował wejście Peruwiańczyka jako zbyt ostry atak na Rene Adlera i bramki nie uznał. 20 minut po rozpoczęciu drugiej połowy, kolejną groźną okazje w stworzyło sobie Schalke 04. Po podaniu ze środka boiska, Kuranyi wychodził na pozycje sam na sam, lecz pierwszy bramkarz niemieckiej reprezentacji nie dał się zaskoczyć i uprzedził napastnika miejscowych, wybijając piłkę w głąb boiska. Kiedy wydawało się że spotkanie na szczycie 11. kolejki Bundesligi zakończy się pewnym zwycięstwem gości, trener Bayeru (jak się później okazało, całkiem niepotrzebnie) zaczął robić roszady w składzie. Boisko opuszczali kolejno Hyypia i Castro, a pojawili się na nim Sinkiewicz i Sarpei, dzięki czemu o emocje w tym spotkaniu, cały czas mogliśmy być pewni. W 85. minucie, Schalke wykonywało rzut wolny z prawego narożnika pola karnego. Po dośrodkowaniu Rakiticia, w polu karnym zrobiło się olbrzymie zamieszanie. Kiedy to pod nogami futbolówkę miał Lukas Sinkiewicz, odebrał mu ją Kuranyi i niemal wszedł z nią do bramki, ożywiając trybuny na Veltins Arena. Po tej bramce, piłkarze w niebiesko-białych strojach grali jak z nut. Schalke nie miało już nic do stracenia i cały czas atakowało, co przyniosło zamierzony efekt dwie minuty później. Niemal że z połowy boiska piłkę "na zamieszanie" wrzucił obrońca Schalke- Rafinha, głową w pole karne przedłużył ją Kevin Kuranyi, a dzieła zniszczenia Bayeru dokonał Vicente Sanchez, którego nie upilnował Sinkiewicz. Błąd popełnił również Adler, który minął się z piłką podczas próby piąstkowania i piłka po raz drugi w okresie trzech minut ugrzęzła w bramce Bayeru. Sędzia po upływie doliczonych, do regulaminowego czasu gry, trzech minut, zakończył spotkanie i gospodarze po raz drugi z rzędu cieszyli się z wywalczonego punktu w ostatnich minutach meczu.

Mimo zdobyczy punktowej na trudnym terenie, w obozie Bayeru, po tym dramatycznym spotkaniu, pozostaje olbrzymi niedosyt. Wydawać by się mogło, że gdyby nie zmiany w defensywie Bayeru przed końcem spotkania, to Bayer zgarnął by całą pulę i odskoczył Werderowi Brema na trzy punkty. Na chwile obecną Bayer pozostał liderem Bundesligi z przewagą jednego punktu nad bremeńczykami, a w następnej kolejce spotkają się na BayArenie z Eintrachtem Frankfurt, którego trenerem jest Michael Skibbe- Szkoleniowiec ten powróci do Leverkusen pierwszy raz, po tym jak został zwolniony z tego klubu po fatalnej końcówce sezonu 2007/08.

Schalke 04 Gelsenkirschen - Bayer 04 Leverkusen 2:2

Bramki: Kroos (0:1), Kiessling (0:2), Kuranyi (1:2), Sanchez (2:2)

Data: piątek, 1 listopad 2009; 00:07;  Źródło: własne Autor: Matinho

Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze

Komentarze użytkowników

kucjan

Grupa: Redaktorzy
Komentarzy: 6
Dołączył: 2009-10-29
Wysłano: 1 listopad 2009; 08:06

Co tutaj dużo mówić, mamy młody i nie doświadczony skład, po za kilkoma wyjątkami, a 2 bramki w końcówce dobitnie to pokazały.

Boli troszkę takie frajerstwo, bo tych punktów z Schalke 04 może braknąć do dobrego miejsca. Czy do mistrzostwa?? Historia pokazuje, że Bayer nie potrafi dowieźć do końca pozycji lidera!!

« poprzednia 1 następna »



MECZE BAYERU LEVERKUSEN
  • NASTĘPNY
  • POPRZEDNI
1899 Hoffenheim
1-4
Bayer 04 Leverkusen
2018.01.20, godz. 20:30 / 19. kolejka
TABELA LIGOWA
p. Drużyna M Z R P PKT
1 Bayern Monachium 19 15 2 2 47
2 Bayer 04 Leverkusen 19 8 7 4 31
3 FC Schalke 04 19 8 7 4 31
4 RB Leipzig 19 9 4 6 31
5 Bor. Mönchengladbach 19 9 4 6 31
STRZELCY
1. Volland Kevin 10
2. Bailey Leon 7
3. Alario Lucas 5
4. Brandt Julian 4
5. Mehmedi Admir 2
ANKIETA
Heiko Herrlich...
...to trener na lata, który zapewni nam powrót do górnej połowy tabeli!

...to rozwiązanie tymczasowe, po sezonie trzeba szukać nowego trenera.

...to jakieś nieporozumienie, trzeba szukać kogoś na gwałt, póki jeszcze nie bijemy się o utrzymanie!

facebook
STATYSTYKI
Na stronie przebywa obecnie 87 osób - 86 gości
i 1 użytkowników

Na stronie dotychczas ukazało się: 2434 newsów i 1150 komentarzy






olej kokosowy - w diecie dla sportowców
Tak dla Kadry - Reprezentacja, Kadra
Tottenham Hotspur