Dzisiaj jest piątek, 15 grudzień 2017. 13:07



Wciśnij ESC, aby zamknąć


Kto chce koronę?

Patrząc na przebieg rywalizacji o koronę króla strzelców w obecnym sezonie, można dojść do wniosku, że żadnemu zawodnikowi na tym tytule nie zależy. To oczywiście mylące. Akurat w obecnych rozgrywkach powinno zależeć wielu napastnikom - i to bardzo - na zdobywaniu bramek. W końcu walczą o czerwcowy wyjazd do RPA na Mistrzostwa Świata.

Pogoń za europejską czołówką

Nieskuteczność snajperów z klubów Bundesligi jest jednak na porządku dziennym. No dobra, na cotygodniowym. Klasyfikacji strzelców przewodzi obecnie z 13 bramkami Stefan Kiessling z Bayeru Leverkusen. Za nim z 11 golami plasuje się trzech zawodników: Lucas Barrios (Borussia Dortmund), Albert Bunjaku (1. FC Nürnberg) i Kevin Kuranyi z Schalke 04 Gelsenkirchen. Po 10 trafień na swoim koncie mają: Eren Derdiyok (Bayer 04 Leverkusen), Edin Dzeko (VfL Wolfsburg) i Mario Gomez z Bayernu Monachium. Blisko czołówki z 9 golami jest także napastnik Werderu Brema, Claudio Pizarro.

Każdy z wyżej wymienionych zawodników ma za sobą słabszy okres w tym sezonie. Żaden z nich nie potrafił regularnie dawać odrobinę radości swoim kibicom poprzez strzelenie bramki. Lider strzelców, Stefan Kiessling, w ostatnich meczach prezentuje słabszą formę, Lucas Barrios miał słabszy początek sezonu, a Albert Bunjaku słabiej spisywał się pod koniec rundy jesiennej. Gorzej tegoroczny sezon rozpoczął Kuranyi, a Dzeko i Derdiyok przez całą rundę jesienną prezentowali nierówną formę, zdobywając bramki raz na jakiś czas i dopiero wiosną zaczęli regularnie trafiać do siatki.

Najlepsi snajperzy Bundesligi słabo prezentują się w porównaniu do czołowych strzelców innych europejskich lig. Wayne Rooney z Manchesteru United w ligowych rozgrywkach zdobył już 21 bramek. Tyle samo goli strzelił Kris Boyd z Glasgow Rangers. 17 razy do bramki rywala trafiali: Didier Drogba z Chelsea Londyn, Antonio Di Natale z Udinese, Djibril Cisse z Panathinaikosu Ateny i Oscar Cardozo z Benfiki Lizbona. Najskuteczniejszym strzelcem jest jednak Luis Suarez z Ajaksu Amsterdam, który zdobył w tym sezonie już 23 bramki.

Przepustka do RPA

Słabszą formę napastników Bundesligi trudno tłumaczyć rotacją w składzie, bowiem większość z nich od początku sezonu ma miejsce w wyjściowych jedenastkach swoich drużyn. Niska skuteczność dziwi tym bardziej, że w najbliższych miesiącach będzie się rozstrzygać kwestia wyjazdu do RPA, a wielu z czołowych snajperów ma spore szanse, aby wziąć udział w Mundialu.

Takimi zawodnikami na pewno są Stefan Kiessling i Kevin Kuranyi. Oni o miejsce w reprezentacji Niemiec powalczą z zawodnikami, którzy są w kadrze trenera Löwa już od dłuższego czasu, czyli Miroslav Klose i Mario Gomez. Ten ostatni w rundzie wiosennej dał zresztą jasny sygnał, że jego forma zwyżkuje. W obwodzie selekcjonera reprezentacji Niemiec pozostaje wciąż Lukas Podolski i nowa nadzieja niemieckiej piłki, Thomas Müller.

Pewne miejsce w ataku reprezentacji Szwajcarii ma Alexander Frei, zawodnik FC Basel, który w ubiegłym sezonie grał jeszcze w barwach Borussii Dortmund. Szansę na grę u jego boku ma Eren Derdiyok oraz rewelacja ostatnich kolejek w Bundeslidze, Albert Bunjaku. Ten napastnik w listopadzie skończy już 27 lat. Obecny sezon jest więc dla niego ostatnim momentem na wybicie się do silniejszego klubu. Musi jednak uważać, aby rozsądnie pokierować swoją karierą. Jego kolega z drużyny, 33-letni Marek Mintal nie skorzystał z szansy wyjazdu po sezonie 04/05, kiedy wywalczył koronę z 24 bramkami i w następnych latach już nie był tak skuteczny. W kolejnym sezonie w Norymbergii błyszczał Robert Vittek, który również długo zwlekał z przenosinami i obecnie przeciętnie radzi sobie we francuskim Lille.

Z transferem nie zwlekał za to Theofanis Gekas. Grecki napastnik w sezonie 06/07 wygrał klasyfikację strzelców jako piłkarz VfL Bochum, zdobywając 20 bramek, po czym przeniósł się do Bayeru Leverkusen. Decyzja o przenosinach do tego klubu była jednak dla niego gwoździem do trumny. Gekas nie zawsze radził sobie z silną konkurencją w składzie ?Aptekarzy" i obecnie przebywa na wypożyczeniu w Hercie Berlin, czerwonej latarni Bundesligi.

Formę z poprzedniego sezonu zgubił Grafite. Król strzelców z zeszłego roku (28 bramek) w tym sezonie zdobył tylko 6 goli. Wicekról strzelców poprzednich rozgrywek - Edin Dzeko, gra za to ciągle dobrze. Nie może sobie jednak pozwolić wyłącznie na strzelanie bramek, gdyż musi zastępować kolegów z pomocy, którzy są w fatalnej formie, w związku z czym Bośniak zamienia się często ze snajpera w podającego. Formy po powrocie do gry po ciężkiej kontuzji szuka nasz Patrick Helmes, który w tamtym sezonie 21 razy cieszył się zdobycia gola.

Mundialowe proroctwo

Różnie więc toczą się losy najlepszych snajperów w kolejnych sezonach, gdyż ciężko im utrzymać wysoką formę. Jednym z problemów jest często zawirowanie w związku z zainteresowaniem silniejszych klubów. Mała ilość bramek, jaką zdobyli w obecnych rozgrywkach zawodnicy, powoduje, że każdy jednorazowy wyskok zawodnika w postaci strzelenia 2 bramek, bądź hat-tricka, włącza go do walki o koronę króla strzelców. Przykład z brzegu to przypadek Ruuda van Nistelrooya, który w ciągu niespełna 180 sekund zdobył 2 bramki, tym samym udowadniając, że jego pierwszym celem jest zaistnienie w Bundeslidze i pomoc swojemu klubowi, w konsekwencji czego może zrealizować swój drugi cel - a jakże - wyjazd na tegoroczny Mundial.

My z pewnością liczymy na powrót do formy Stefana Kiesslinga oraz na utrzymanie skuteczności, a nawet poprawienie jej przez Erena Derdiyoka. Zachowania pod bramką rywala mogą uczyć się od jednego z najlepszych strzelców w historii niemieckiej ligi, Juppa Heynckesa. Trener naszych napastników w 369 meczach zdobył 220 bramek, co daje mu 3 miejsce w klasyfikacji najlepszych strzelców w historii Bundesligi. Przed nim są tylko Gerd Müller (365 bramek w 427 meczach) i Klaus Fischer (268 goli w 535 meczach). Pewnie nie doczekamy się szybko zawodnika, który będzie w stanie zagrozić tym trzem panom. Pozostaje nam jednak liczyć, że któryś z naszych napastników zdobędzie koronę króla strzelców. Ten sukces po raz ostatni piłkarz z BayAreny świętował w sezonie 1997/1998, a 22 gole zdobył wtedy Ulf Kirsten. I data niech nikogo nie dziwi. Działo się to w sezonie przed Mundialem we Francji.

Martin Huć

 

Data: wtorek, 16 luty 2010; 21:22;  Źródło: --- Autor: martinbm

Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze

Komentarze użytkowników

Aptekarz

Grupa: Administratorzy
Komentarzy: 255
Dołączył: 2009-07-05
Wysłano: 16 luty 2010; 23:17

No w tym sezonie jakoś nie widać "bramkostrzelnej gwiazdy jednego sezonu" jak w przeszłości np. Mintal czy Ailton. Wydawało się, że Kiessling będzie rewelacją rozgrywek, jednak póki co jego forma poszła w dół. Trudno wyrokować kto zostanie królem strzelców, mam jednak nadzieję, że ktoś z naszej dwójki: Kiess & Derdiyok :D

« poprzednia 1 następna »



MECZE BAYERU LEVERKUSEN
  • NASTĘPNY
  • POPRZEDNI
FC Ingolstadt 04
1-1
Bayer 04 Leverkusen
2017.05.06, godz. 15:30 / 32. kolejka
TABELA LIGOWA
p. Drużyna M Z R P PKT
1 Bayern Monachium 0 0 0 0 0
2 Bor. Mönchengladbach 0 0 0 0 0
3 Borussia Dortmund 0 0 0 0 0
4 1899 Hoffenheim 0 0 0 0 0
5 1. FC Köln 0 0 0 0 0
6 Bayer 04 Leverkusen 0 0 0 0 0
STRZELCY
1. Javier Hernandez 11
2. Calhanoglu Hakan 6
3. Volland Kevin 6
4. Pohjanpalo Joel 6
5. Kai Havertz 4
ANKIETA
Heiko Herrlich...
...to trener na lata, który zapewni nam powrót do górnej połowy tabeli!

...to rozwiązanie tymczasowe, po sezonie trzeba szukać nowego trenera.

...to jakieś nieporozumienie, trzeba szukać kogoś na gwałt, póki jeszcze nie bijemy się o utrzymanie!

facebook
STATYSTYKI
Na stronie przebywa obecnie 112 osób - 112 gości
i 0 użytkowników

Na stronie dotychczas ukazało się: 2430 newsów i 1141 komentarzy






olej kokosowy - w diecie dla sportowców
Tak dla Kadry - Reprezentacja, Kadra
Tottenham Hotspur