Dzisiaj jest wtorek, 17 wrzesień 2019. 11:36



Wciśnij ESC, aby zamknąć


Hoffenheim - Bayer 1-0. Europa odjeżdża

Jedna z podstawowych zasad tak popularnych nad Wisłą skoków narciarskich głosi, że należy dążyć do tego, by w jednym konkursie oddawać dwa równe skoki. Podobną można odnieść do piłki nożnej, gdzie dwie połówki grane z podobnym zaangażowaniem mogą okazać się kluczem do sukcesu w postaci trzech punktów. Niestety, w meczu przeciwko TSG Hoffenheim zawodnicy Tayfuna Korkuta o tym zapomnieli. Znowu.

Pierwsza połowa mogła się podobać. Obie drużyny grały piłkę otwartą i ofensywną, a w poszczególnych fazach spotkania akcje przenosiły się z jednego pola karnego pod drugie. Gospodarze strzelaninę rozpoczęli już w 2. minucie: Sandro Wagner dobiegł w polu karnym Aptekarzy do prostopadle zagranej piłki i zdołał oddać strzał, który na nasze szczęście nie sprawił żadnych trudności Berndowi Leno.

W odpowiedzi z około 30 metrów niecelnie uderzył Karim Bellarabi (5.). Piłkarze TSG postanowili nie być dłużni; na bramkę Leno strzelał Kerem Demirbay (6.), jednak piłka przeleciała nad poprzeczką.

Niezrażeni goście kontynuowali wypady pod bramkę Olivera Baumanna i kilkakrotnie byli bliscy powodzenia. Na szczególną uwagę zasługuje akcja z 13. minuty, kiedy po idealnej wrzutce Roberto Hilberta niepilnowany Admir Mehmedi wyskoczył do główki, nie był jednak w stanie oddać uderzenia ani mocnego, ani celnego.

Ofensywny trend utrzymał się na boisku do końca pierwszej połowy. Aptekarze najbliżsi trafienia byli między 22. a 23. minutą gry, kiedy najpierw po uderzeniu Bellarabiego podbita na nodze interweniującego w ostatniej chwili obrońcy piłka minimalnie minęła słupek bramki gospodarzy. Chwilę później na przebój w pole karne rywali ruszył Kevin Kampl, którego uderzenie również próbował blokować obrońca. Piłka łagodnym łukiem zmierzała do siatki tuż przy słupku, jednak ofiarna interwencja Baumanna uratowała skórę Wieśniakom.

W 37. minucie bliski zdobycia bramki był Wagner. Napastnik rywali przyjął trudną piłkę w polu karnym, odwrócił się mimo bliskiego krycia przez Aleksandara Dragovica, po czym oddał kąśliwy strzał. Bernd Leno zdołał obronić na raty.

W tej odsłonie meczu oglądaliśmy jeszcze wybronione przez Baumanna uderzenie Bellarabiego (39.) i świetną interwencję Bernda Leno w sytuacji sam na sam z Adamem Szalaiem (45.).

Z przebiegu pierwszych czterdziestu pięciu minut mogliśmy być zadowoleni. Nawet jeśli rywale nie pozostawali Aptekarzom dłużni i również groźnie atakowali, wyglądało to momentami nawet na przewagę przyjezdnych. Niestety, powtórzyła się sytuacja z ostatniego ligowego spotkania z Werderem: w drugiej połowie zawodnicy Bayeru grali na alibi.

Pierwszym i ostatnim sygnałem ostrzegawczym była sytuacja z 54. minuty. Po dośrodkowaniu w pole karne die Werkself do główki złożył się nieobstawiony Szalai. Na szczęście uderzona piłka pomknęła nad poprzeczką.

Jako się rzekło, więcej ostrzeżeń nie było; w 62. minucie gospodarze wreszcie dopięli swego po szybkiej kontrze. W pole karne Bayeru z lewej strony wbiegł Steven Zuber, zagrał do środka, a tam na piłkę już czyhał Sandro Wagner. Leno rzucił się instynktownie i zdołał odbić futbolówkę nogą, ta jednak mimo wszystko wtoczyła się za linię bramkową.

Reakcja na stratę bramki była dołująca – Aptekarze, którzy w pierwszej połowie notorycznie nękali defensywę Wieśniaków kolejnymi wypadami ofensywnymi, w drugiej kompletnie przygaśli. To miejscowi byli bliżej wyjścia na prowadzenie, gdy w 77. minucie po dośrodkowaniu z rzutu wolnego groźnie głową uderzał Ermin Bicakcic.

Choć drużynie w ofensywie nie szło, Tayfun Korkut nie spieszył się z wprowadzeniem na murawę Javiera Hernandeza, Leona Baileya, czy Stefana Kiesslinga. Wszyscy wymienieni pojawili się na boisku dopiero w ostatnich dwudziestu minutach gry, kiedy piłkarze z Sinsheim mieli już spotkanie pod kontrolą.

Mimo wszystko jeden ze zmienników o mały włos nie doprowadził do wyrównania. W ostatniej minucie doliczonego czasu gry Chicharito zwiódł rywala w polu karnym, zdołał przygotować sobie pozycję do strzału, jednak uderzył za wysoko.

Jedna połowa dobrej piłki okazała się niewystarczająca do wywiezienia choćby punktu z Sinsheim. Zamiast gonić za Europą, zaczynamy się zbliżać do strefy okupowanej przez drużyny walczące o utrzymanie.

Data: wtorek, 19 marzec 2017; 13:15;  Źródło: --- Autor: Adrian

Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze

Brak komentarzy



MECZE BAYERU LEVERKUSEN
  • NASTĘPNY
  • POPRZEDNI
1899 Hoffenheim
1-4
Bayer 04 Leverkusen
2018.01.20, godz. 20:30 / 19. kolejka
TABELA LIGOWA
p. Drużyna M Z R P PKT
1 Bayern Monachium 19 15 2 2 47
2 Bayer 04 Leverkusen 19 8 7 4 31
3 FC Schalke 04 19 8 7 4 31
4 RB Leipzig 19 9 4 6 31
5 Bor. Mönchengladbach 19 9 4 6 31
STRZELCY
1. Volland Kevin 10
2. Bailey Leon 7
3. Alario Lucas 5
4. Brandt Julian 4
5. Mehmedi Admir 2
ANKIETA
Heiko Herrlich...
...to trener na lata, który zapewni nam powrót do górnej połowy tabeli!

...to rozwiązanie tymczasowe, po sezonie trzeba szukać nowego trenera.

...to jakieś nieporozumienie, trzeba szukać kogoś na gwałt, póki jeszcze nie bijemy się o utrzymanie!

facebook
STATYSTYKI
Na stronie przebywa obecnie 90 osób - 89 gości
i 1 użytkowników

Na stronie dotychczas ukazało się: 2442 newsów i 1158 komentarzy






olej kokosowy - w diecie dla sportowców
Tak dla Kadry - Reprezentacja, Kadra
Tottenham Hotspur