Dzisiaj jest sobota, 19 sierpień 2017. 03:43



Wciśnij ESC, aby zamknąć


Dutt: "Idziemy razem na dobre i złe"

Trener Bayeru Leverkusen Robin Dutt w wywiadzie porusza tematy wsparcia zarządu dla niego, postępów taktycznych w swojej pracy i meczu otwarcia rundy wiosennej przeciwko Mainz.

Panie Dutt, pierwsze pół roku w Bayerze było najbardziej intensywne w Pańskiej karierze?

Dutt: Nie. Miałem już podobnie intensywne pół roku. Nie można myśleć tak arogancko, że praca w klubie walczącym o najwyższe cele jest bardziej intensywna niż w II lidze, czy tez przy bronieniu się przed spadkiem.

Czego się Pan nauczył?

Dutt: Że warto wytrwać i nie brać całej krytyki do siebie.

Czy ma Pan dużo optymizmu przed rundą rewanżową Bundesligi?

Dutt: Optymizmu jest tyle ile trzeba, aby zapewnić prawidłowe przygotowania i oczekiwać dobrej gry ze strony zespołu i poprawy jego wydajności.

W niedzielę mecz z Mainz?

Dutt: Pierwszy przeciwnik jest wyzwaniem, gdyż jest to bardzo waleczny zespół, w dodatku dobrze ustawiany taktycznie. Ale my też poprawiliśmy się taktycznie i chcemy zrobić pierwszy krok we właściwym kierunku.

Czy uważa Pan, że klub pozwoli Panu przepracować jeden przejściowy sezon?

Dutt: Od pierwszego dnia czułem zaufanie zarządu, który wzrosło wraz z fala krytyki, jaka na mnie spadała. Mamy określony plan, w którym jest ciągła poprawa gry i miejsca w tabeli. Ogólnie rzecz biorąc, zaczynamy wiedzieć, dokąd zmierzamy. Przy wspólnych rozmowach z zarządem poruszaliśmy wszystkie trudne tematy. Można powiedzieć, że dyrektor generalny, dyrektor sportowy i trener stworzyli zespół, który chce razem podążać w tym samym kierunku, na dobre i złe.

Jak dużo z filozofii Robina Dutta jest w obecnym zespole Bayeru?

Dutt: W zakresie organizacji gry idziemy powoli w kierunku, jaki sobie wyobrażam. Ale są rzeczy, nad którymi musimy jeszcze pracować. W ostatecznym rozrachunku nie powinniśmy mówić o filozofii Dutta, ale o filozofii Bayeru Leverkusen, ktora jest odpowiednia dla trenera i zawodników.

Czy jest Pan zły, że krytyczne uwagi w początkowej fazie pracy zaczęły pojawiać się w prasie?

Dutt: to nigdy nie cieszy żadnego członka zespołu. Ani zawodnika, który nie spełnia oczekiwań, ani głównego trenera. Nie ustawiamy jednak automatycznie piłkarzy pod obstrzałem krytyki. To są spekulacje, które występują nie tylko w Leverkusen.

Rudi Voller powiedział, że trzeba wszystkie problemy wyłożyć na stół. Czy widzi Pan jakieś swoje winy?

Dutt: Na pewno wiele by się znalazło. Żaden piłkarz, ani trener nie ma 100% wskaźnika sukcesu. Perfekcja jest nieosiągalna. Praca jednak nie miała by sensu, gdyby nad każdym popełnionym błędem nie pracować w celu jego naprawy.

Jakość trenera jest w obecnych czasach często uzależniania, czy jest on w stanie utrzymać dobre nastawienie wszystkich zawodników?

Dutt: Jakość trenera jest uzależniona od faktu, czy jest on w stanie osiągać postawione mu przez klub cele.

Czy to takie proste?

Dutt: Tak. Jedni trenerzy są oceniani pozytywnie, inni zaś nie. W czasach kiedy Lucien Favre osiąga sukcesy w Gladbach doceniane są jego nowoczesne metody szkoleniowe. W złych czasach dla klubu trener jest uważany za teoretyka. Tak jak w przypadku Bernda Leno, który świetnie spisywał się w Lidze Mistrzów. Byliśmy w klubie chwaleni za odwagę i pewność w postawieniu na młodzieńca w bramce. Gdyby spisywał się słabo, każdy by pisał, że to naiwne stawiać na kogoś takiego w meczach Ligi Mistrzów.

Wszystko jest względne?

Dutt: Kiedyś powiedziałem takie zdanie: Pochwały są tylko przeciwwagą krytyki. I tak jest w futbolu.

Czy istnieje niebezpieczeństwo załamania swojej osobowości?

Dutt: Trzeba mieć bardzo silną osobowość. Między upartością, a elastycznością jest bardzo cienka linia. Jeśli klub Cię wspiera, łatwiej pokazać swoje prawdziwe oblicze. Najważniejsza jest zasada: Na koniec dnia nie przepraszać zbyt wielu ludzi.

Jest duża przepaść między krótkotrwałym sukcesem, a długoterminowym planowaniem?

Dutt: Rzeczywiście, poznałem taki dualny system i zapisałem go na papierze. To było 15 lat temu. Trzeba tak podejmować krótko, średnio i dalekowzroczne decyzje, aby były ze sobą kompatybilne. Trzeba planować bardziej aktywnie, żeby krótkotrwały sukces mógł cieszyć także w przyszłości i żeby nie doświadczyć złych konsekwencji takiego działania w przyszłości. Im wyżej jesteś, tym ważniejsze jest, aby zwycięstwo dzisiaj przyczyniło się także do lepszej gry jutro.

Czy problemy w krótkiej perspektywie wpływają na długo falowe planowanie?

Dutt: Nauczyłem się, że jest to moja jedyna szansa, bez względu na wynik, myśleć średnio i długookresowo.

Czy zespół może to zrozumieć?

Dutt: Tak. Istnieje kilka klubów, gdzie wynik osiągnięty natychmiast nie jest priorytetem. Kilka innych rozwija się w tym kierunku. Ale wiele działa w przeciwny sposób: robią to co zawsze wiele nie zmieniając i efekty są podobne: czasem uda im się osiągnąć sukces, ale częściej są to raczej osiągnięcia średnie lub słabe.

Data: środa, 18 styczeń 2012; 09:06;  Źródło: www.rp-online.de Autor: Arczi

Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze

Brak komentarzy



MECZE BAYERU LEVERKUSEN
  • NASTĘPNY
  • POPRZEDNI
FC Ingolstadt 04
1-1
Bayer 04 Leverkusen
2017.05.06, godz. 15:30 / 32. kolejka
TABELA LIGOWA
p. Drużyna M Z R P PKT
1 Bayern Monachium 0 0 0 0 0
2 Bor. Mönchengladbach 0 0 0 0 0
3 Borussia Dortmund 0 0 0 0 0
4 1899 Hoffenheim 0 0 0 0 0
5 1. FC Köln 0 0 0 0 0
6 Bayer 04 Leverkusen 0 0 0 0 0
STRZELCY
1. Javier Hernandez 11
2. Calhanoglu Hakan 6
3. Volland Kevin 6
4. Pohjanpalo Joel 6
5. Kai Havertz 4
ANKIETA
Co powinno się wydarzyć, by nasza drużyna wyszła z kryzysu?
Zwolnić trenera

Zwolnić prezesa/dyrektora sportowego

Poczekać ze zmianą trenera do lata i przemeblować drużynę

Nic nie robić - drużyna jest młoda i wkrótce zacznie punktować regularni

Moim zdaniem nie ma żadnego kryzysu

facebook
STATYSTYKI
Na stronie przebywa obecnie 116 osób - 116 gości
i 0 użytkowników

Na stronie dotychczas ukazało się: 2416 newsów i 1130 komentarzy






olej kokosowy - w diecie dla sportowców
Tak dla Kadry - Reprezentacja, Kadra
Tottenham Hotspur