Dzisiaj jest niedziela, 22 wrzesień 2019. 03:44



Wciśnij ESC, aby zamknąć


Bayer - BVB 2-0. Zasłużone zwycięstwo Aptekarzy

6-0 z Legią Warszawa, 6-0 z Darmstadt i 5-1 z Wolfsburgiem. Po drodze jeszcze "skromne" 3-1 z beniaminkiem z Freiburga i remis 2-2 z Realem Madryt. Borussia Dortmund w ostatnich tygodniach była na fali, czego za żadne skarby świata nie można było powiedzieć o Aptekarzach. Wydawało się, że remis na własnym terenie w starciu z BVB będzie dla nas wyjątkowo zadowalającym rezultatem, a fatalna passa dziewięciu lat bez zwycięstwa u siebie nad Czarno-Żółtymi nadal będzie trwać...

Tymczasem od pierwszych minut to gospodarze stwarzali sobie na BayArenie zdecydowanie ciekawsze sytuacje. Już w 3. minucie mocnym strzałem z rzutu wolnego bliski pokonania Romana Bürkiego był Hakan Calhanoglu. Piłka o włos minęła bramkę przyjezdnych.

Bayer w pierwszych minutach nie spuszczał z tonu. Najpierw kapitalną główką popisał się Chicharito. Bramkarz Borussii z najwyższym trudem sparował uderzenie na rzut rożny. Do stałego fragmentu podszedł Calhanoglu, który dośrodkował na głowę Admira Mehmediego. Szwajcar zgubił kryjącego go obrońcę i choć nie uderzył specjalnie mocno, jednak udało mu się posłać piłkę poza zasięgiem rąk bezradnego Bürkiego. W 10. minucie Aptekarze wyszli na prowadzenie!

W odpowiedzi goście kilkukrotnie próbowali długim podaniem uruchomić Pierre-Emericka Aubameyanga, który następnie podejmował solowy pojedynek biegowy z obrońcą. Za pierwszym razem przy uderzeniu Gabończyka świetnie ustawiony był Bernd Leno (20.), za drugim strzału nie było, ponieważ kapitalnym wślizgiem drużynę w ostatniej chwili uratował Benjamin Henrichs (23.). Piłkarze z Dortmundu stopniowo coraz śmielej poczynali sobie na boisku, niemniej do groźnych sytuacji strzeleckich nie dochodzili, a jeśli już udawało im się trafić w bramkę gospodarzy, to z dystansu. Obrona Bayeru była w sobotę świetnie dysponowana, od czasu do czasu podopieczni Rogera Schmidta groźnie kontratakowali.

Dortmund przejął inicjatywę po przerwie, jednak Aptekarze wciąż mieli mecz pod kontrolą. Grali przy tym twardo i trzeba przyznać, że kartki sypały się po naszej stronie gęsto... Ale sytuacja nie wykraczała poza ramy zdrowej, męskiej walki - z całą pewnością nie było to polowanie na kości, jak próbował po spotkaniu sugerować szkoleniowiec rywali, Thomas Tuchel.

Najlepszą sytuację dla BVB w drugiej połowie miał Aubameyang, który po efektownym rajdzie (73.) wyszedł na pojedynek sam na sam z Leno. Golkiper Bayeru wykazał się jednak skuteczną interwencją.

Aptekarze nie zamierzali odpuszczać z ofensywą i dość często wypróbowywali umiejętności Bürkiego. Jedna z takich prób zakończyła się drugim trafieniem. W 79. minucie piłkarze z Leverkusen wyprowadzili szybką kontrę z własnej połowy. Kevin Volland wypuścił na lewym skrzydle Calhanoglu, Turek zaś wbiegł w pole karne i dośrodkował na nogę Chicharito. Meksykanin na wślizgu uprzedził wracających rozpaczliwie obrońców i wbił piłkę do siatki, ustalając rezultat spotkania na 2-0!

Wynik mógł być jeszcze bardziej imponujący, ale w sytuacji sam na sam, którą sam sobie wypracował, Volland oddał wyjątkowo kiepski, łatwy do obrony strzał (87.). Chwilę później goście cieszyli się z kontaktowego trafienia Aubameyanga, jednak był to gol ze spalonego.

Co można napisać gwoli podsumowania? Bayer WRESZCIE zagrał świetny futbol przez pełne dziewięćdziesiąt minut i WRESZCIE z dobrej strony pokazała się nasza defensywa - specjalne ukłony w stronę Ömera Topraka, który ostatnio zaliczał raczej słabe występy, a przeciwko BVB zagrał swój najlepszy mecz w tym wciąż młodym sezonie. Przełamał się także Calhanoglu, który zamiast snuć się po boisku i unikać odpowiedzialności, jak to miał dotąd w zwyczaju, aktywnie brał udział w akcjach ofensywnych drużyny i zakończył sobotnie starcie z dwiema asystami. Chicharito zrównał się z Aubameyangiem w liczbie strzelonych goli i wraz z nim przewodzi ligowej liście strzelców (5 trafień mają na koncie również Vedad Ibisevic, Robert Lewandowski oraz Anthony Modeste, wszyscy zagrali jednak o jeden mecz więcej od napastników Bayeru i BVB). Szukając na siłę minusów: martwić może jedynie kolejny słabszy występ Juliana Brandta...

Data: niedziela, 2 październik 2016; 22:03;  Źródło: --- Autor: Adrian

Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze

Brak komentarzy



MECZE BAYERU LEVERKUSEN
  • NASTĘPNY
  • POPRZEDNI
1899 Hoffenheim
1-4
Bayer 04 Leverkusen
2018.01.20, godz. 20:30 / 19. kolejka
TABELA LIGOWA
p. Drużyna M Z R P PKT
1 Bayern Monachium 19 15 2 2 47
2 Bayer 04 Leverkusen 19 8 7 4 31
3 FC Schalke 04 19 8 7 4 31
4 RB Leipzig 19 9 4 6 31
5 Bor. Mönchengladbach 19 9 4 6 31
STRZELCY
1. Volland Kevin 10
2. Bailey Leon 7
3. Alario Lucas 5
4. Brandt Julian 4
5. Mehmedi Admir 2
ANKIETA
Heiko Herrlich...
...to trener na lata, który zapewni nam powrót do górnej połowy tabeli!

...to rozwiązanie tymczasowe, po sezonie trzeba szukać nowego trenera.

...to jakieś nieporozumienie, trzeba szukać kogoś na gwałt, póki jeszcze nie bijemy się o utrzymanie!

facebook
STATYSTYKI
Na stronie przebywa obecnie 81 osób - 80 gości
i 1 użytkowników

Na stronie dotychczas ukazało się: 2442 newsów i 1158 komentarzy






olej kokosowy - w diecie dla sportowców
Tak dla Kadry - Reprezentacja, Kadra
Tottenham Hotspur